Strefa Witalności i Inspiracji – Niepowtarzalne Warsztaty dla Dzieci i Rodziców – Wznieś się na Poziom Dziecka

LIDER: PAWEŁ FORTUNA

 

Człowiek renesansu, który zaraża entuzjazmem, lubi ludzi i pomaga im żyć ciekawiej i pełniej. Doktor psychologii, poeta, coach, power speaker, wykładowca na Akademii Leona Koźmińskiego (MBA, psychologia biznesu dla menadżerów). Autor i współautor jedenastu książek, w tym dwóch wyróżnionych Nagrodą Teofrasta miesięcznika Charaktery: „Pozytywna psychologia porażki” oraz „Animal Rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować. Rodzina, edukacja, biznes.”.

Kompozytor (największy hit: „Dziewczyna szamana”), autor tekstów, członek ZAiKS. Fan Janusza Korczaka. Inicjator wielu akcji społecznych, w tym „Wznieś się na poziom dziecka” inspirowanej myślą Korczaka. Na poziomie badawczym i teoretycznym rozwija koncepcję konstruktywnej regresji. Jest przekonany, że w każdym człowieku można rozbudzić dziecięcą witalność, a wraz z nią kreatywność i odwagę samodzielnego badania świata. W przygotowaniu jest wydanie napisanej wierszem książki „Animalek Rationalek”. Ilustracje do niej opracowała Katia Sokołowa-Zyzak (prawnuczka noblisty, Iwana Pawłowa). Oto próbka:

Makak Japoński (Macaca fuscata)

Na wyspie Koshima japońskie są makaki.
Byli tam uczeni, co widok mieli taki…

Pataty rozrzucili na piaszczystej plaży,
schowani w zaroślach patrzyli co się zdarzy.
Makaki to łasuchy, więc wyszły z ukrycia,
smakołyki jadły – z piaskiem, bez umycia.

Wtem młodziutka małpka, badacze zwą ją Imo,
na dobry wpadła pomysł i z poważną miną,
pataty wodą morską sobie opłukała,
były czyste i smaczne – potrawa wspaniała!

Makaki zaciekawił styl jedzenia nowy
i z czasem koncept Imo popularność zdobył.
Ich życie było lepsze, bo odkryły to, że
nauczyć czegoś starszych także dziecko może.

Na koniec, dorośli (!), od dzieci mądrość taka:
Dobrze jest niekiedy zmałpować coś z makaka!

Strefa witalności i inspiracji to dynamiczne spotkanie z praktyczną psychologią pozytywną. Czas wypełniają ćwiczenia i zabawy, które wykorzystują element improwizacji, psychodramy, kuglarstwa i zabaw zręcznościowych. Po tych zajęciach każdy będzie czuł się o wiele młodszy i będzie miał do zaoferowania swoim dzieciom rzecz bezcenną: podobną perspektywę i chęć doświadczania świata całym sobą. Każdy się rozluźni, ponieważ tylko w takim „stanie skupienia” wszystko wychodzi najlepiej. Każdy też wzmocni akceptację siebie, bo tylko wtedy można otworzyć się na odrębność swojego dziecka…

 

Pięć Korzyści:

  • obniżenie lęku przed porażką i umiejętność uczenia się na błędach
  • odblokowanie witalności i spontaniczności
  • wybicie z rutyny na poziomie poznawczym i behawioralnym
  • otworzenie się na rozwój w nowych kierunkach
  • wiele pomysłów na dynamiczne i rozwijające zdolności poznawcze gry z dziećmi


Wznieśmy się na poziom dziecka – IDEA konstruktywnej regresji

Fragment książki „Subiektywna psychologia biznesu” (Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne)

Każdy z nas urodził się jako zachwycający swoją niewinnością i bezradnością niemowlak. Nasze ciałko pachniało, skóra była gładziutka, a buźka skłaniała do całowania i tulenia. Otaczający nas świat, mimo, że przywitał nas konkretnym klapsem, chłodem i ostrym światłem, okazał się być przestrzenią do poznawczej eksploracji. Dawaliśmy upust swojej ciekawości patrząc na każdy napotkany obiekt, dotykając go, wyginając i smakując. Byliśmy intuicyjnymi eksperymentatorami, którzy natychmiast poddawali uważnej i wieloaspektowej obserwacji docierające bodźce. Sprawdzaliśmy czy świeca jest jadalna, czy kredkami dobrze się rysuje na ekranie telewizora, a markerem na buźce młodszego brata, dotykaliśmy gorącego żelazka, wystawialiśmy język by polizać morki wiatr, a nasz nosek wąchał nie tylko kwiaty, ale również kota, książki i żołnierzyki z kiosku „Ruchu”. Zadawaliśmy mnóstwo pytań.

Większość z nich była nie lada kłopotem dla „wszystkowiedzących” dorosłych. Co to jest niebo, co to jest muzyka, dlaczego nie można zmieniać kanałów telewizyjnych myślami, itd. Zdolność tę zachowują głównie artyści i naukowcy. Dostrzegają oczywistości, których nikt inny nie widzi, tak jak Izaak Newton zauważył, że jabłko nie spada, lecz jest przyciągane przez Ziemię. Gdy już poznamy te spostrzeżenia i idące w ślad za nimi rozwiązania wydają się one być oczywiste, tak jak to, że po nocy przychodzi dzień. Ostatnio wizytowałem fabrykę produkującą sery. Dowiedziałem się, że głównym problemem było krojenie żółtego sera na takie kawałki, by ich gramatura odpowiadała informacji umieszczonej na opakowaniu. Jak go kroić, skoro raz jest w nim więcej, a raz mniej dziur? Ale sposób znaleziono. Skonstruowano maszynę, która prześwietla bryłę sera zanim ta napotka ostry nóż i na podstawie zidentyfikowanych w nim pustych przestrzeń ustala szerokość uciętego kawałka. Pomysł zachwycający swoją prostotą. Zresztą jak każda innowacja, stworzona przez człowieka, który zachował w sobie wystarczająco dużo z zaciekawionego światem dziecka, by teraz wpadać na racjonalizatorskie pomysły.

Idea konstruktywnej regresji przyszła mi na myśl, pod wpływem akcji „Wznieś się na poziom dziecka”, którą zrealizowałem we współpracy z dziećmi z domu dziecka w Lublinie, przy znaczącym wsparciu Marcina Steczkowskiego i studentów psychologii biznesu i przedsiębiorczości. Był rok 2012, rok Janusza Korczaka. Dla mnie, tak jak dla większości Polaków, była to posągowa postać, którą spostrzegałem gównie przez pryzmat bezgranicznego poświęcenia i martyrologii. Postanowiłem dotrzeć do jego dzieł. Czytałem dzienniki i książki. Zatrzymałem się przy lekturze „Kiedy znów będę mały”. Urzekła mnie przedstawiona przez „starego lekarza” wizja świata dorosłych, spostrzeganego oczami dziecka. Dostrzegając wartość dziecięcej wrażliwości, co dodatkowo było jeszcze wzmacniane przez kontakt z moją sześcioletnią wtedy córeczką Laurą, wpadłem na pomysł, by pokazać dorosłym czego można nauczyć się od dzieci. Wybrałem kilka cytatów z powieści Korczaka, które pięknie przeczytali wychowankowie domu dziecka. Wraz z Marcinem Steczkowskim nagrałem do tego muzykę, tworząc w ten sposób długie słuchowisko i jednocześnie ścieżkę dźwiękową akcji. Na dużym placu zabaw, w centrum Lublina rozstawiliśmy światła, które uczyniły z tego miejsca scenę. Przyjechały dzieci, którym studenci wykładali różnego typu przedmioty codziennego użytku, nie mające nic wspólnego z dostępnymi w sklepach zabawkami. Chodziło o to, by dorośli mogli się przyjrzeć spontanicznym zabawom i reakcjom dzieci, by im nie przeszkadzać, a tylko obserwować. Dodatkowo rozdawano przechodniom narysowane dziecięcą ręką bilety lotnicze „Wznieś się na poziom dziecka”, by zachęcić do innego spojrzenia na świat dziecka.

Konstruktywna regresja to proces, w którym ludzie dorośli sięgają do zasobów ciekawości, spontaniczności i autentycznej radości życia. Tkwią one w nas od maleńkości, lecz zostały stłumione lub zepchnięte przez wymagania związane z dostosowaniem się do funkcjonowania zgodnego ze stereotypową rolą człowieka dorosłego. „Regresja” oznacza cofnięcie się i powrót, a słowo „konstruktywna” wskazuje na pozytywny efekt jaki dzięki temu można uzyskać w dorosłym życiu. Nazwa koresponduje z opisanym przez Kazimierza Dąbrowskiego zjawiskiem „dezintegracja pozytywna”. Według Dąbrowskiego rozwój człowieka dokonuje się dzięki rozbijaniu bardziej prymitywnych struktur, utracie równowagi wewnętrznej i braku harmonii (dezintegracja), co jednak mimo początkowego cierpienia prowadzi człowieka do odbudowania jedności na wyższym poziomie, do kształtowania zwartej i zrównoważonej struktury (pozytywna).

Impulsem do doświadczenia konstruktywnej regresji są aktywności typowe dla dzieci. Tego typu zadania są solą kursów z zakresu kreatywności, uważności, innowacyjności i rozwoju osobistego. Chodzi o rozmaite gry z wykorzystaniem zwyczajnych rekwizytów, którym nadaje się oryginalne znaczenie, zabawy z wykorzystaniem metafor i analogii, ćwiczenia zręcznościowe typowe dla pedagogiki cyrku, ćwiczenia rodem z teatru improwizowanego, zadania z wykorzystaniem instrumentów, aktywności plastyczne i wiele, wiele innych. Mogę bazować tylko na własnych doświadczeniach i relacjach osób, które od lat starają się obudzić w nieco zgarbionych i przytłoczonych szarówką życia spontaniczną radość i chęć odkrywania. Z dotychczasowych obserwacji (zwracam uwagę, że nie miały one charakteru systematycznych badań naukowych) efekt konstruktywnej regresji jest zauważalny na wielu poziomach:

  • na poziomie poznawczym wzrasta ciekawość świata,
  • na poziomie emocjonalnym pojawia się wzrost entuzjazmu i radości,
  • na poziomie działania ujawnia się odwaga eksperymentowania oraz spontaniczna autoekspresja,
  • na poziomie relacji społecznych większa spontaniczność w nawiązywaniu relacji.

Noblista, Konrad Lorenz twierdził, że mimo badań naukowych nie dowiedział się niczego więcej o instynktownym zachowaniu obserwowanych w akwarium ryb, niż to co już wcześniej zaobserwował. Dzięki odpowiednim analizom mógł jednak wyrażać swoje poglądy mocniejszym głosem. O konstruktywnej regresji mówię teraz bardzo cichym szeptem. Ale może pewnego dnia ktoś zechce poddać to zjawisko krytycznej weryfikacji. Tymczasem będę się zadowalał widokiem zmiany i znaczącym błyskiem w oku ludzi, którzy jeszcze przed chwilą wierzyli w to, że w życiu piękne są tylko chwile.